Środa, 24 lipca
Imieniny: Kingi, Krystyny
Czytających: 6033
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Artykuł Czytelnika: Szczepić czy nie szczepić?

Autor: jola
Wtorek, 14 marca 2017, 14:39
Każdy rodzic małego dziecka staje przed tym dylematem. Jedni krytykują tych, którzy rezygnują ze szczepień, drudzy zaś tłumaczą, że jest to według nich forma wspierania koncernów farmaceutycznych. Okazuje się, że nawet wśród lekarzy są zwolennicy i przeciwnicy tego obowiązku. Dzisiaj skupiłam się na wypowiedziach mam, niech one same opowiedzą o swoich rozterkach.

Każdy rodzic małego dziecka staje przed tym dylematem. Jedni krytykują tych, którzy rezygnują ze szczepień, drudzy zaś tłumaczą, że jest to według nich forma wspierania koncernów farmaceutycznych. Okazuje się, że nawet wśród lekarzy są zwolennicy i przeciwnicy tego obowiązku. Dzisiaj skupiłam się na wypowiedziach mam, niech one same opowiedzą o swoich rozterkach.

- Jestem młodą mamą i do tego tematu wracam kilkukrotnie w rozmowach z koleżankami, które są na tym samym etapie rodzicielstwa, co ja. Przyznam, że to bardzo trudna sprawa i każdy z nas musi sam zadecydować, czy szczepi swoje dziecko, czy nie. Osobiście wybrałam szczepionki, które według mnie są korzystne dla moich pociech, ale z niektórych zrezygnowałam. Moje przyjaciółki robią podobnie - mówi 32-letnia Magda, mama czteroletniej Jagody i miesięcznego Antosia.

- Jestem mamą pięcioletniej Amelki i rocznej Lenki. Pierwszą córkę szczepiłam na wszystko, ale drugiej już tego nie zrobię. W swoim otoczeniu mam bowiem rodziny, które miały poważne problemy poszczepienne, a jedno dziecko chorować będzie najprawdopodobniej do końca życia. Wydaje mi się, że te mamy, które są zdecydowanie za szczepionkami, tak naprawdę nie wiedzą, z jakimi powikłaniami one się wiążą. Choć trzeba przyznać, że to dla wielu rodziców poważny dylemat, szczepisz czy nie szczepisz i tak czujesz się winna - mówi 33-letnia Katarzyna.

- Zdecydowałam się nie szczepić, po tym, jak córka miała poważne dolegliwości poszczepienne. Przez kilka dni nie mogła dojść do siebie. Oczywiście wiele osób przekonywało nas, że nic złego się nie dzieje, ale ja tak nie uważam. Poza tym po zagłębieniu się w ten temat, uznałam, że szczepienia nie są niezbędne, a mogą zaszkodzić - mówi 28-letnia Beata.

- Uważam, że do problemu należy podejść racjonalnie i rozważyć choćby wybór niektórych szczepionek. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że jednak niektóre choroby zostały wyeliminowane, właśnie dzięki szczepieniom. Nie zgadzam się jednak z przymusem szczepienia. Ostateczną decyzję powinni bowiem podjąć rodzice, to w końcu oni odpowiadają za swoje pociechy - mówi 40-letnia Anna.

Czytaj również

Komentarze (4)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2024 Highlander's Group