« Powrót do portalu Wałbrzyszek.comCzytaj także:Jelonka.comŚwidniczka.com
rykowisko Walbrzyszek.com
Piątek, 20 maja 2022.Imieniny: Aleksandra, Bazylego, BernardynaNiezalogowany   Zaloguj | Rejestracja | Dodaj artykuł

Zamiast zabawy nauka – obecna rzeczywistość malucha

Autor: jola
Poniedziałek, 3 kwietnia 2017, 16:20
Dzisiaj dzieci nie spędzają tyle czasu na świeżym powietrzu, co ich rodzice. Po szkole organizuje się im bowiem zajęcia dodatkowe, które mają im w przyszłości ułatwić start w dorosłość. Pociechy różnie to znoszą.
- Mamy dwie córki. Jedna jest już nastolatką. Od początku chętnie uczęszczała na różnego rodzaju zajęcia dodatkowe: grę na pianinie, sportowe, języki obce i inne. Niektóre sama sobie wynajdowała. W szkole też mogła siedzieć do późnych godzin wieczornych. Druga jest zupełnie inna, najchętniej siedziałaby w domu – mówią rodzice dziewięcioletniej Aleksandry i dwunastoletniej Mai.

Część rodziców nie chce jednak, żeby ich dzieci były zbytnio obciążone nauką. Dzieciństwo to w końcu też czas na zabawę.

- Syn chodzi na dwa rodzaje zajęć dodatkowych. Uważam, że w jego wieku to wystarczające. Nie chcę fundować mu dzieciństwa bez związanej z nim zabawy i beztroski. Ostatnio dyskutowałam na ten temat ze znajomą, która namawiała mnie na zapisanie go jeszcze na język obcy. Ja jednak dobrze wiem, że dla niego byłoby to zdecydowanie za dużo. Poza tym przyjdzie na to jeszcze czas – mówi mama ośmioletniego Kacpra.

Są też dzieci, które niechętnie uczestniczą w zajęciach pozalekcyjnych.
-Kolejny raz zapisałam córkę na zajęcia dodatkowe. Wspólnie wybrałyśmy gimnastykę. Przez kilka miesięcy była zadowolona i nie opuszczała żadnej lekcji. Teraz zmieniała zdanie i muszę ją namawiać, żeby zgodziła się na nie pójść. Nie może przyzwyczaić się do rygoru, związanego z nabywaniem nowych umiejętności. Ona chciałaby pogadać i powygłupiać się z koleżankami, a nie może. Wolałaby więc wyjść na podwórko. Jeszcze nie zdecydowałam, co zrobię od następnego roku szkolnego, ale przyznam, że to trudna decyzja – mówi mama ośmioletniej Amelki.

Wydaje się, że w dzisiejszym świecie dodatkowe umiejętności są bardzo przydatne. Ułatwiają m.in. znalezienie pracy. Z drugiej strony, zabierać dzieciom dzieciństwa też nie można, rodzicom pozostaje więc trudna sztuka wyboru najlepszego rozwiązania.

Uwaga

Strona rykowisko.walbrzyszek.com zawiera artykuły umieszczone przez czytelników.
Redakcja portalu Walbrzyszek.com nie odpowiada za treści tworzone przez autorów na rykowisko.walbrzyszek.com

Komentarze

~Antygona | 4 kwietnia 2017, 9:04
Zajęcia po za lekcyjne hm hm,zadania domowe? Swojego czasu pytałam nauczyciela skąd tyle zadań do domu? Okazało się, że dzieci w szkole uczą się przez zabawę ( zaraz,zaraz czy przypadkiem nie miało być na odwrót. Nauka poprzez zabawę w domu,a nauka,przyswajanie wiedzy w szkole? A po za tym jakim prawem urząd państwowy jakim jest szkoła organizuje czas po za lekcyjny ?
~Antygona | 4 kwietnia 2017, 9:07
Zdecydowanie zabawa zamiast umiejętności, do montowania na taśmie lub parzenia kawy szefowi Nie trzeba magistra,a czas beztroski dzieciństwa jest bezcenny
~pytacz | 4 kwietnia 2017, 9:38
Zdecydowanie tak Antygono, nauka w publicznej szkole to strata dobra rzadkiego jakim jest czas.

Dodaj komentarz

Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane. Regulamin forum czytaj tu.

Witamy na Rykowisku

Wszyscy użytkownicy portalu Wałbrzyszek.com mogą dodawać artykuły na Rykowisku. Wystarczy mieć konto na portalu Wałbrzyszek.com.

Jak przygotować artykuł do publikacji.

Autorzy

© 2002-2022 Wałbrzyszek jest znakiem należącym do Highlander's Group. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONERegulamin | Napisz do nas | Redakcja